Zdjęcie: Pixabay
09-04-2026 09:33
Najnowsze badanie estońskiej opinii publicznej, zrealizowane na zlecenie Kancelarii Stanu, wskazuje na drastyczny spadek wiary w bezpieczeństwo państwa. Zaledwie 38% respondentów uważa, że Estonia może czuć się bezpiecznie, co stanowi najniższy wynik od trzech lat. Jednocześnie lęk o sytuację globalną wzrósł w ciągu kilku miesięcy z 34% do 39%, przy czym autorzy analizy zaznaczają, że dane te zebrano jeszcze przed ostatnimi incydentami z udziałem dronów.
Równolegle z obawami o stabilność państwa, mieszkańcy Estonii coraz silniej jednoczą się wokół głowy państwa i organizacji międzynarodowych. Rekordowe 76% obywateli deklaruje zaufanie do prezydenta, co jest najlepszym wynikiem w ostatnich trzech latach. Wyraźny wzrost odnotowała także Unia Europejska, której ufa obecnie 53% badanych, oraz media publiczne. Co istotne, po okresie wahań wzmocniło się poczucie przynależności do estońskiego społeczeństwa, które deklaruje 82% ankietowanych. Trend ten jest widoczny zarówno wśród etnicznych Estończyków, jak i mniejszości narodowych.
W sferze geopolitycznej społeczeństwo pozostaje nieugięte w kwestii obronności i oceny konfliktów zagranicznych. Poparcie dla członkostwa Estonii w NATO utrzymuje się na stabilnym poziomie 77%, znajdując uznanie nawet u ponad połowy przedstawicieli mniejszości narodowych. Dominującą postawą jest potępienie działań wojennych prowadzonych przez Rosję na Ukrainie, pod którym podpisuje się 81% mieszkańców. Ponad połowa badanych akceptuje przy tym dotkliwe sankcje gospodarcze, deklarując gotowość do ponoszenia wyższych kosztów energii i żywności w imię wyższych celów politycznych.
Mimo stabilnej oceny własnej sytuacji materialnej, Estończycy z dużym niepokojem patrzą na rynek surowców. Gwałtownie wzrosły obawy o bezpieczeństwo energetyczne – lęk przed brakiem prądu lub innych zasobów deklaruje już 71% społeczeństwa, podczas gdy jeszcze w grudniu odsetek ten był znacznie niższy.