Zdjęcie: Pixabay
02-06-2026 10:38
Rosyjski rząd włączył złoże roponośne „Nadieżda” na Morzu Bałtyckim do wykazu strategicznych obszarów wydobywczych, które mogą być przekazywane do użytkowania bez organizowania aukcji. Decyzja została zatwierdzona rozporządzeniem podpisanym przez premiera Michaiła Miszustina. Warto rozpatrywać tę decyzję w kontekście rosnących problemów Rosji z wydobyciem ropy naftowej na skutek ukraińskich ataków.
Zmiana może otworzyć drogę do uzyskania licencji przez koncern Łukoil, który od dekady zabiega o możliwość eksploatacji tego złoża. Epopeja trwa od 2016 roku i obok kwestii logistycznej jest najdłużej trwającym procesem w eksklawie. Ostatni jego rozdział miał miejsce w 2024 oku. Pole „Nadieżda” znajduje się na rosyjskich wodach terytorialnych, w odległości do 12 mil od brzegu, dzięki czemu formalnie nie jest zaliczane do szelfu kontynentalnego, gdzie działalność mogą prowadzić wyłącznie spółki z udziałem państwa. Rosyjska administracja wcześniej kilkukrotnie odrzucała wnioski składane przez spółkę zależną Łukoilu, wskazując m.in. na konieczność uzupełnienia dokumentacji i spełnienia dodatkowych wymogów środowiskowych.
Jednym z głównych problemów pozostawały obawy dotyczące wpływu planowanej eksploatacji na obszary chronione, w tym Park Narodowy Mierzei Kurońskiej. Władze oczekiwały od inwestora aktualizacji badań środowiskowych oraz takiego wyznaczenia granic obszaru wydobywczego, aby wykluczyć potencjalne zagrożenie dla chronionego terenu. W przeszłości wskazywano również, że ustanowienie nowej strefy ochronnej wokół parku mogło być jedną z przyczyn odmowy wydania licencji.
Decyzja zapadła w okresie trudniejszej sytuacji finansowej królewieckiej spółki zależnej Łukoilu. Według dostępnych danych przedsiębiorstwo zakończyło 2025 rok znaczącym spadkiem przychodów i stratą netto, a wartość jego aktywów również uległa zmniejszeniu. Dodatkowo jesienią ubiegłego roku firma znalazła się na amerykańskiej liście sankcyjnej. Łukoil pozostaje jednak aktywny na Bałtyku. W latach 2014–2015 koncern odkrył cztery złoża ropy naftowej w tym akwenie, a obecnie najważniejszym projektem jest eksploatacja pola D33, którego zasoby szacowane są na ponad 21 mln ton surowca. Wydobycie rozpoczęto tam w 2025 roku, a firma planuje utrzymywać produkcję na poziomie około 1,8 mln ton rocznie przez co najmniej trzy lata.