Wiadomości

Łotwa: mimo sankcji towary trafiały do Rosji

Zdjęcie: Pixabay

Łotwa: mimo sankcji towary trafiały do Rosji

Dodał: Andrzej Widera

25-06-2026 10:43

Przed sąd trafi sprawa dotycząca dostaw elementów umundurowania dla rosyjskiej armii, w której oskarżono łotewską spółkę o sprzedaż towarów o wartości przekraczającej sześć milionów euro. Postępowanie jest uznawane za jeden z najgłośniejszych przykładów możliwego wspierania rosyjskiego zaplecza wojskowego przez przedsiębiorstwo zarejestrowane na Łotwie już po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie.

Według ustaleń śledczych łotewska firma dostarczała zapięcia, mocowania i inne komponenty wykorzystywane przy produkcji mundurów. Odbiorcami były rosyjskie przedsiębiorstwa, realizujące zamówienia związane z zaopatrywaniem armii. Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę do Rosji miało trafić ponad tysiąc ton wyrobów wyprodukowanych przez łotewską spółkę. Zabezpieczona podczas przeszukań dokumentacja, w tym umowy handlowe, wskazywała, że produkty były kupowane na potrzeby realizacji zamówień rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Śledczy ustalili również, że od 2023 roku do ukrywania współpracy wykorzystywano spółki pośredniczące. Przedsiębiorstwo nie prowadzi już działalności i znajduje się w procesie upadłościowym.

Sprawa ma trafić do sądu na początku lipca. Jednocześnie łotewskie służby bezpieczeństwa podkreślają, że  nadal są podejmowane próby omijania unijnych sankcji. W tym roku wszczęto jedenaście postępowań dotyczących podejrzeń naruszenia ograniczeń nałożonych przez Unię Europejską. Dwa z nich dotyczą eksportu do Rosji towarów mogących służyć celom wojskowym lub zostać wykorzystanych podczas działań wojennych na Ukrainie. Wśród podobnych spraw prowadzonych w 2025 roku pojawiały się m.in. satelitarne systemy internetowe Starlink Mini, amunicja oraz podzespoły elektroniczne.

Dyrektor Centrum Badań Geopolitycznych Māris Andžāns ocenia, że proces sądowy pokazuje jedynie część szerszego zjawiska. „Nie zawsze wiadomo, co dzieje się z towarami wysyłanymi do Rosji” – stwierdził ekspert. Zwrócił uwagę, że do tego kraju nadal trafiają produkty o znacznej wartości, w tym tekstylia, odzież i wyroby farmaceutyczne. Jak zaznaczył, nie można wykluczyć, że „rosyjscy żołnierze walczący na Ukrainie są w nie ubierani i leczeni naszymi lekami”. Zdaniem ekspertów dopóki trwa wojna, będą pojawiały się kolejne próby obchodzenia sankcji i czerpania zysków z handlu z państwem-agresorem.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.