Wiadomości

Łukaszenka dołączył do "Rady Pokoju"

Zdjęcie: Wikipedia

Łukaszenka dołączył do "Rady Pokoju"

Andrzej Widera

21-01-2026 08:14

Łukaszenka podpisał dokument potwierdzający przystąpienie Białorusi do Rady Pokoju, nowej organizacji międzynarodowej powołanej z inicjatywy prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Jak przekazało białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, zaproszenie do udziału w Radzie Pokoju zostało wystosowane przez Donalda Trumpa w kontekście poszukiwania rozwiązań dla sytuacji w Strefie Gazy. Resort uznał ten gest za dowód uznania osobistych zasług Łukaszenki i zadeklarował gotowość Białorusi do aktywnego udziału w pracach organizacji, licząc na rozszerzenie jej mandatu na inne konflikty międzynarodowe. Według doniesień medialnych podobne zaproszenia trafiły do ponad pięćdziesięciu państw, w tym Ukrainy i Polski.

Sam Łukaszenka podkreślił, że atrakcyjność inicjatywy polega na możliwości zaangażowania Rady w szerszym wymiarze globalnym. „Mnie pociąga to, że działania i możliwości tej Rady Pokoju mogą objąć inne części planety” – powiedział, dodając, że szczególne znaczenie miałaby potencjalna rola w procesach pokojowych na Ukrainie. „Być może Ukrainie pomożemy, przybliżymy pokój i wpłyniemy na ukraińskie władze. To interesuje mnie najbardziej” – przyznał, zastrzegając jednocześnie, że zna ograniczenia własne i państwa białoruskiego.

W tle politycznych deklaracji pojawił się również wątek gospodarczy. Łukaszenka ujawnił, że Biały Dom zwrócił się do Mińska z pytaniem o możliwość zbilansowania wymiany handlowej, w tym zakupów towarów amerykańskich w zamian za sprzedaż białoruskich nawozów potasowych. „Kiedy sprawdziliśmy, okazało się, że lista jest bardzo długa. Wysłaliśmy ją Amerykanom, a oni byli zaskoczeni, że możemy tyle kupować, w tym także niektóre silniki” – relacjonował. Zaproponował przy tym Mińskiemu Zakładowi Silników nawiązanie współpracy z partnerami z USA, deklarując gotowość osobistych rozmów ze stroną amerykańską.

Zaproszenie do Rady Pokoju otrzymała również Ukraina. Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził, że dokument trafił do Kijowa i jest analizowany przez dyplomatów. „Zaproszenie otrzymaliśmy, dyplomaci nad nim pracują. Ale Rosja jest naszym wrogiem, a Białoruś jej sojusznikiem, trudno sobie wyobrazić, jak moglibyśmy być razem z Federacją Rosyjską w jakiejkolwiek radzie” – powiedział prezydent. Dodał, że Rosja „jest radą wojny”, a Białoruś obecnie działa wspólnie z nią, podkreślając jednocześnie, że dla Ukrainy kluczowe jest przetrwanie i każda forma pomocy w walce o niepodległość i wolność.

Rada Pokoju została ogłoszona przez Donalda Trumpa 15 stycznia jako organ nadzorujący powojenne zarządzanie Strefą Gazy. Członkostwo przewidziano na okres trzech lat, przy czym państwa, które w pierwszym roku wniosą miliard dolarów w gotówce, mają uzyskać status bezterminowy. Oficjalne zaproszenia do udziału w pracach Rady trafiły m.in. do Rosji, Białorusi i Chin. Prezydent USA chce, aby ceremonia podpisania dokumentów odbyła się w Davos w czwartek 22 stycznia, mimo apeli części zaproszonych państw o rewizję warunków funkcjonowania nowej instytucji.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.