Wiadomości

Rosyjskie paszporty dla Naddniestrza i kolejne spory

Zdjęcie: Gyan Fernando Flickr.com

Rosyjskie paszporty dla Naddniestrza i kolejne spory

Andrzej Widera

05-06-2026 09:56

Według doniesień medialnych, około 36 tys. mieszkańców Naddniestrza zgłosiło chęć uzyskania rosyjskiego obywatelstwa na podstawie uproszczonych przepisów wprowadzonych przez Putina. Według władz w Tyraspolu elektroniczna rejestracja wnioskodawców nadal trwa. Dane te potwierdziła również ambasada Rosji w Mołdawii, podkreślając, że nowa procedura ma charakter wyłącznie humanitarny i służy wsparciu rodaków mieszkających w regionie.

Władze Naddniestrza pracują obecnie nad uproszczeniem formalności związanych z przyznawaniem rosyjskiego obywatelstwa. Szef dyplomacji Witalij Ignatiew poinformował, że rosyjski ambasador w Mołdawii Oleg Ozierow prowadzi w tej sprawie rozmowy z kierownictwem w Moskwie. Natomiast Wadim Krasnosielski, lider regionu, podkreślił natomiast, że nowe zasady dotyczą mieszkańców Naddniestrza, a nie wszystkich obywateli Mołdawii.

Kiszyniów podchodzi sceptycznie do przedstawionych danych. Wicepremier ds. reintegracji Valeriu Chiveri stwierdził, że mołdawskie władze nie dysponują informacjami pozwalającymi potwierdzić liczbę zgłoszeń. Jak ocenił, „nie mamy rzeczywistych danych”, a publikowane liczby mogą być sfałszowane. Polityk określił całą akcję wydawania rosyjskich paszportów mianem inicjatywy propagandowej, która jego zdaniem ma osłabić działania związane z reintegracją Mołdawii. Podobne stanowisko wcześniej prezentował minister spraw zagranicznych Mihai Popșoi, który podkreślał konieczność ostrożnego podejścia do przyjmowania rosyjskiego obywatelstwa i zwracał uwagę na potencjalne ryzyko związane z taką decyzją.

Napięcia między Kiszyniowem a Tyraspolem pojawiły się również wokół symboliki używanej przez siły pokojowe w strefie bezpieczeństwa. Po tym, jak naddniestrzańscy żołnierze zaczęli nosić naszywki z flagą separatystycznego regionu, mołdawskie Biuro ds. Reintegracji zarzuciło Tyraspolowi próbę odwracania uwagi od rzeczywistych problemów występujących w strefie. Kiszyniów odrzucił także oskarżenia o blokowanie prac Wspólnej Komisji Kontrolnej (JCC) i zapowiedział, że kwestia oznaczeń na mundurach zostanie omówiona podczas kolejnego posiedzenia tego organu.

Kolejnym punktem sporu stała się zapowiedź utworzenia „rosyjskiego centrum kultury” w Naddniestrzu po zakończeniu działalności Rosyjskiego Centrum Nauki i Kultury w Kiszyniowie. Ignatiew przekonywał, że nowa placówka ma pomóc przeciwdziałać ograniczaniu rosyjskiej obecności w regionie. Mołdawskie Biuro ds. Reintegracji podkreśliło jednak, że przedstawiciele Tyraspola nie posiadają uprawnień do podejmowania takich decyzji.

Wicepremier Chiveri wskazał, że powstanie podobnego ośrodka wymagałoby odpowiedniego porozumienia między Mołdawią a Rosją. Minister kultury Cristian Jardan przypomniał natomiast, że rosyjskie centrum w przeszłości zajmowało się rekrutacją młodzieży na studia w Rosji, ostrzegając, że wyjazd do tego kraju może wiązać się z poważnym ryzykiem dla młodych obywateli Mołdawii. Z kolei przewodniczący parlamentu Igor Grosu nazwał ten krok rosyjską prowokacją i uznał go za element przygotowań do jesiennych wyborów do Dumy Państwowej.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.