Zdjęcie: Flickr
19-03-2026 10:51
W Mołdawii wciąż trwa kryzys związany z zanieczyszczeniem Dniestru. W Bielcach od 14 marca mieszkańcy zmagają się z brakiem dostępu do wody pitnej w sieci miejskiej. W odpowiedzi na kryzys władze miasta uruchomiły punkty dystrybucji wody, a miejscowa komisja ds. sytuacji nadzwyczajnych nakazała czasowe zamknięcie wszystkich lokali gastronomicznych, które nie dysponują własnym źródłem wody. W planie dystrybucji przewidziano około 23 ton wody, rozdzielonej w trzech punktach, tak aby każda potrzebująca osoba mogła ją otrzymać.
Mieszkańcy zaczęli intensywnie kupować wodę butelkowaną w sklepach, co spowodowało lokalny niedobór i wzrost cen. Za butelki o pojemności od 3,5 do 9 litrów ceny wahały się od 18 do 40 lei, a część sprzedawców przyznała, że dostawcy podnieśli ceny. Niektóre sklepy czasowo nie mogły zapewnić dostępności wody z powodu wysokiego popytu. Z kolei w ramach pomocy humanitarnej z rumuńskich Jass wysłano do Bielc 100 cystern po 1000 litrów wody każda, a lokalne supermarkety i mieszkańcy miasta zorganizowali punkty zbiórki wody.
Burmistrz Jass, Mihai Chirica, podkreślił, że dostawa wody jest wyrazem solidarności z mieszkańcami Bielc, którzy zostali dotknięci skutkami rosyjskiego ataku na ukraińską elektrownię wodną. „Dziś wysyłamy gest solidarności naszym przyjaciołom z Bielc. Te cysterny z wodą są naszą odpowiedzią na zniszczenia. Jesteśmy przy mieszkańcach Bielc i pozostajemy zjednoczeni wobec każdej formy agresji” – powiedział Chirica.
Tymczasem strona rosyjska stanowczo odrzuciła zarzuty dotyczące odpowiedzialności za zanieczyszczenie Dniestru, określając je jako „pochopne i bezpodstawne”. W komunikacie ambasady rosyjskiej, zaznaczono, że „demonstracja w trakcie spotkania w MSZ Mołdawii pojemnika z nieznaną mętną cieczą bez oznakowania, kiedy i skąd została pobrana, nie może być dowodem czegokolwiek”. Rzecznik ambasady dodał, że mołdawskie władze nie przedstawiły analiz potwierdzających obecność zanieczyszczeń pochodzenia rosyjskiego i wzywają do „skupienia się na zapewnieniu bezpieczeństwa własnym obywatelom oraz przeprowadzeniu obiektywnego śledztwa”. Natomiast Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ stwierdziła, że działania władz mołdawskich mogły mieć charakter polityczny i PR-owy, podkreślając brak rzeczywistych analiz i brak podstaw do oskarżeń pod adresem Rosji.
Międzynarodowa pomoc w reakcji na kryzys wodny jest kontynuowana. Rumunia wysłała trzeci transport sprzętu i materiałów absorbujących, w tym ponad 4 tony sorbentu i 474 metry barier absorbcyjnych, a Luksemburg dostarczył dwa wysokowydajne generatory diesla. Specjaliści rumuńskiej administracji wodnej pozostali w Mołdawii do końca tygodnia, aby monitorować bezpieczeństwo zasobów wodnych, a europejskie rezerwy sprzętu ochrony osobistej wspierały interwencje na miejscu.