Zdjęcie: gov.md
22-04-2026 13:23
Mołdawia stawia na radykalne przyspieszenie integracji z Unią Europejską, wyznaczając rok 2028 jako ostateczny termin zakończenia negocjacji akcesyjnych. Ambitny harmonogram, o którym poinformowała wicepremier ds. integracji europejskiej Cristina Gherasimov, ma pozwolić krajowi na uzyskanie pełnej gotowości do członkostwa w 2030 roku. Dwuletni margines między tymi datami jest niezbędny na przeprowadzenie skomplikowanego procesu ratyfikacji traktatu akcesyjnego przez wszystkie 27 państw członkowskich Wspólnoty.
Władze w Kiszyniowie planują jeszcze przed końcem bieżącego roku wstępnie zamknąć rozmowy w obszarach, w których postępy zostały już oficjalnie uznane przez Brukselę. Wśród najbardziej zaawansowanych zagadnień wicepremier wymieniła relacje zewnętrzne, edukację, naukę oraz energetykę. Specyficznym ułatwieniem dla Mołdawii jest rozdział dotyczący rybołówstwa, który ze względu na brak dostępu kraju do morza nie wymaga tak złożonych regulacji, jak w przypadku innych państw kandydackich. Gherasimov podkreśliła jednak, że priorytetem pozostają fundamentalne reformy w sferze sądownictwa i bezpieczeństwa.
Wysokie tempo mołdawskich zmian zyskało uznanie na forum międzynarodowym. Unijna komisarz ds. rozszerzenia, Marta Kos, określiła rytm wdrażania reform w Mołdawii jako niezwykły, zaznaczając, że kraj ten uzyskał mandat do rozpoczęcia technicznych negocjacji we wszystkich 33 obszarach tematycznych. Co istotne, sukcesy te udaje się osiągać mimo bezprecedensowej presji wywieranej na Kiszyniów przez Rosję. Według danych przedstawionych w Parlamencie Europejskim, Mołdawia wyprzedza pod względem skuteczności wdrażania unijnych standardów pozostałych kandydatów, osiągając wskaźnik realizacji na poziomie 93%.
Na drugim miejscu w tym zestawieniu plasuje się Ukraina z wynikiem 87%, co komisarz Kos uznała za imponujące osiągnięcie, zważywszy na fakt, że kraj ten przeprowadza transformację ustrojową i gospodarczą w warunkach trwającej wojny i regularnych ostrzałów. Dla porównania, wskaźnik ten w przypadku Serbii wynosi zaledwie 30%. Mołdawska wicepremier zaznaczyła, że aby utrzymać pozycję lidera i zdążyć w wyznaczonych terminach, parlament w Kiszyniowie musi w samym tylko bieżącym roku przyjąć kilkaset nowych ustaw dostosowujących lokalne prawo do wymogów unijnych.
Proces ten wymaga nie tylko politycznej determinacji, ale także precyzyjnej koordynacji działań z Brukselą przy przygotowywaniu kolejnego pakietu rozszerzeniowego w drugiej połowie roku. Cristina Gherasimov wyjaśniła, że jasne rozgraniczenie terminów 2028 i 2030 służy wyeliminowaniu nieporozumień dotyczących ścieżki akcesyjnej. „2030 rok to czas, w którym jako kraj chcemy być gotowi do przystąpienia do Unii Europejskiej. Aby tak się stało, musimy podpisać traktat akcesyjny do końca 2027 lub na początku 2028 roku” – podsumowała wicepremier, wskazując na konieczność maksymalnego wykorzystania najbliższych dwóch lat na domknięcie kluczowych reform.