Zdjęcie: Pixabay
11-07-2026 09:00
Nowym szefem mołdawskiego rządu zostanie najprawdopodobniej Vasile Tofan. Jego kandydaturę, uzgodnioną podczas kilkugodzinnego posiedzenia rządzącej Partii Akcji i Solidarności (PAS), przedstawił lider ugrupowania Igor Grosu. Dzisija odbędą się oficjalne rozmowy w tej sprawie, kiedy to dojdzie do konsultacji parlamentarzystów z prezydent Maią Sandu.
Sam Tofan, przyjmując nominację, podkreślił powagę sytuacji oraz ogromną odpowiedzialność wynikającą z wysokich oczekiwań społeczeństwa. Co ciekawe, jest to drugie podejście tego kandydata do teki premiera – w ubiegłym roku odrzucił analogiczną propozycję z powodu konieczności uporządkowania swoich spraw w sektorze prywatnym, co otworzyło wówczas drogę do władzy Alexandru Munteanu.
Konieczność sformowania nowego gabinetu pojawiła się po tym, jak 3 lipca Munteanu niespodziewanie złożył dymisję, tłumacząc ją niemożliwością pogodzenia mandatu z własnymi przekonaniami. Proces wyłonienia nowego kandydata przeciągał się, wywołując plotki o wewnętrznych podziałach w partii rządzącej. Sytuację skomplikował bojkot opozycji – ugrupowania socjalistów i komunistów zrezygnowały z udziału w rozmowach z prezydent, uznając je za bezcelowe, natomiast politycy formacji Demokracja w Domu oraz bloku MAN domagali się powierzenia funkcji premiera bezpośrednio liderowi PAS, Igorowi Grosu. Z kolei Renato Usatîi opowiedział się za powołaniem rządu ponadpartyjnego bądź rozpisaniem przedterminowych wyborów.
Nowy pretendent do fotela premiera to znany menedżer i inwestor o bogatym życiorysie międzynarodowym. Jest absolwentem Uniwersytetu Erasmusa w Rotterdamie oraz Harvard Business School. W swojej karierze zawodowej współtworzył platformę cyfrową Ovia Health, pracował dla takich marek jak Monitor Group i Philips w Amsterdamie, a obecnie jest starszym partnerem w funduszu Horizon Capital, zarządzającym kapitałem rzędu 1,6 miliarda dolarów. W Mołdawii odpowiadał m.in. za strategiczne inwestycje w sektorze winiarskim i bankowym, a także angażował się w inicjatywy społeczne, współtworząc ruch obywatelski „Europa 2028”.
Wizje gospodarcze Tofana budzą jednak spore kontrowersje i dyskusje wśród ekspertów. Kandydat dał się poznać jako zwolennik głębokich reform liberalnych, optujący za redukcją sektora budżetowego oraz radykalną reformą administracji lokalnej. Emocje wywołały też jego internetowe wpisy, w których z aprobatą odniósł się do bezkompromisowości prezydenta Argentyny Javiera Mileia w przeprowadzaniu niepopularnych zmian. Wypowiedzi te spotkały się ze sceptycyzmem analityków politycznych. Aleksiej Tulbure wskazuje, że libertariański program Tofana może okazać się nierealny w obecnej sytuacji, a brak silnego mandatu politycznego wewnątrz partii utrudni mu przetrwanie pierwszych kryzysów społecznych. Z kolei Ian Lisnevschi ocenia, że problemem jest wadliwy system zarządzania państwem i niski poziom zaufania społecznego, co sprawia, iż społeczeństwo może nie zaakceptować tak radykalnych reform, a sam Tofan może zrezygnować z funkcji przed końcem kadencji, podobnie jak jego poprzednik.
Co istotne, to w tym samym czasie Mołdawia odnotowała sukces na arenie międzynarodowej. Wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej jednomyślnie zatwierdziły wspólne stanowisko negocjacyjne, co umożliwia formalne otwarcie rozmów akcesyjnych w ramach klastra szóstego. Wydarzenie to odbędzie się 14 lipca w Brukseli podczas trzeciej konferencji międzyrządowej. Wicepremier ds. integracji europejskiej Cristina Gherasimov podkreśliła, że decyzja ta świadczy o stałych postępach kraju opartych na własnych zasługach. Mołdawskiej delegacji w Brukseli będzie przewodniczył pełniący obowiązki premiera Eugeniu Osmochescu.