Wiadomości

Perspektywy powstania nowej koalicji na Łotwie

Zdjęcie: Wikipedia

Perspektywy powstania nowej koalicji na Łotwie

Andrzej Widera

13-10-2026 09:51

Po historycznym zwycięstwie w wyborach parlamentarnych na Łotwie i zdobyciu 41 mandatów w Saeimie, premier Andris Kulbergs, stojący na czele Zjednoczonej Listy, odsuwa w czasie negocjacje dotyczące utworzenia nowej koalicji. Polityk ogłosił, że harmonogram rozmów ujawni dopiero 19 października, po zaprezentowaniu planu zmian partiom reprezentowanym w parlamencie. 

„Będę chciał porozmawiać ze wszystkimi frakcjami po kolei i wtedy będziemy dalej dyskutować. W tej chwili nie ma pośpiechu. Obecnie funkcjonuje i jest zdolny do działania rząd, który rozwiązuje codzienne problemy. Dlatego nie musimy za wszelką cenę spieszyć się z tworzeniem koalicji. Ważne, aby podejść do tego z odpowiedzialnością i przygotować się z mojej strony” – podkreślił Andris Kulbergs, premier Łotwy.

Choć szef rządu zadeklarował wstępnie rozpoczęcie rozmów z dotychczasowymi partnerami ze Zjednoczenia Narodowego oraz Nowej Jedności, co dałoby stabilne 58 głosów, eksperci coraz poważniej analizują scenariusz rządu mniejszościowego, w którym inne partie nie otrzymałyby żadnego ministerstwa. „Uważam, że to prawdopodobny scenariusz” – zaznaczyła Sanda Liepiņa, dyrektorka centrum polityki społecznej Providus. Jej zdaniem pozostałe ugrupowania wciąż myślą tradycyjnymi kategoriami koalicyjnymi i nie doceniają siły, jaką daje 41 mandatów. Podobną opcję za realną uważa prof. Juris Rozenvalds, politolog z Uniwersytetu Łotewskiego. Z kolei ekspert Harijs Kārkliņš prognozuje rząd Zjednoczonej Listy, Zjednoczenia Narodowego oraz Nowej Jedności, lecz ze znacząco mniejszymi wpływami obu partnerów.

Formuła rządu mniejszościowego wiąże się jednak z istotnymi ryzykami politycznymi Zwycięską formację tworzą różne partie i stowarzyszenia, których interesy mogą się różnić, a codzienna praca z 41 deputowanymi będzie wymagała jedności partyjnej. Nowy gabinet od razu stanie przed trudnymi zadaniami, takimi jak uchwalenie budżetu, spory o brak rąk do pracy i politykę migracyjną czy kwestie światopoglądowe. „Będą musiały zapaść pewne bardzo niepopularne decyzje” – zauważył Harijs Kārkliņš, wskazując, że w przypadku rządu mniejszościowego inne partie mogą nie chcieć brać odpowiedzialności za cięcia budżetowe i zostawić zwycięzców samych.

Wyniki wyborów doprowadziły do głębokiego przetasowania na łotewskiej scenie politycznej. Nowa Jedność zanotowała drastyczny spadek z 26 do zaledwie 7 mandatów i musi na nowo odnaleźć swoje miejsce, z kolei Związek Zielonych i Rolników po skandalach z udziałem swoich polityków znalazł się całkowicie poza parlamentem. Po 10 mandatów uzyskały Zjednoczenie Narodowe oraz Postępowi. Z kolei formacja Łotwa na Pierwszym Miejscu, mimo braku miejsc w ministerstwach, zachowuje możliwość wywierania wpływu na decyzje gospodarcze poprzez budowanie zmiennych większości.

Przed nową koalicją stoją także kluczowe decyzje ustrojowe i osobowe. Oprócz bieżących reform gospodarczych wyzwaniem będzie wybór szefa biura antykorupcyjnego, obsadzenie stanowisk sekretarzy stanu w ministerstwach oraz określenie stanowiska wobec urzędującego prezydenta Edgarsa Rinkēvičsa w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich. O ostatecznym kierunku politycznym Łotwy zadecyduje to, czy Zjednoczona Lista postawi na klasyczną koalicję wymagającą kompromisów, czy na rząd mniejszościowy.


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.