Wiadomości

Skutki burzy w państwach bałtyckich

Zdjęcie: Pixabay

Skutki burzy w państwach bałtyckich

Andrzej Widera

24-08-2026 09:48

Niszczycielska nawałnica, która w miniony weekend przeszła nad krajami bałtyckimi, wywołała zniszczenia na Łotwie, Litwie oraz duże opady w Estonii. Był to najsilniejszy letni żywioł w tym regionie od co najmniej 1966 roku. Najtragiczniejsze skutki odnotowano na Łotwie, gdzie w Jełgawie zginął człowiek szukający schronienia przed burzą. Łotewscy ratownicy udzielili pomocy czternastu rannym, a  dwóch strażaków podczas akcji zostało rannych. Wichura, której porywy dochodziły do 31 metrów na sekundę, zablokowała dziesiątki dróg powalonymi drzewami i całkowicie sparaliżowała ruch w wielu rejonach.

Uderzenie żywiołu najbardziej odczuły sieci energetyczne na Litwie i Łotwie. W kulminacyjnym momencie bez prądu pozostało około 277 tysięcy gospodarstw domowych na Łotwie oraz blisko 270 tysięcy na Litwie, a awaria odcięła od zasilania do jednej trzeciej stacji nadawczych telefonii komórkowej. Uszkodzenia dotknęły nie tylko lokalne linie rozdzielcze, ale i magistrale wysokiego napięcia. Do poniedziałkowego poranka łotewskim monterom – wspieranym przez wojsko oraz siedem ekip technicznych z Estonii – udało się przywrócić zasilanie u 70 procent odbiorców. Nadal jednak około 87 tysięcy łotewskich i 129 tysięcy litewskich klientów czeka na naprawę łączy. Służby ostrzegają, że na obszarach wiejskich i leśnych usuwanie usterek potrwa kilka dni, a na Litwie w okolicach Wilna, Kowna czy Uteny – nawet do końca tygodnia.

Przedstawiciele służb i spółek energetycznych podkreślają wyjątkową skalę zniszczeń. „To nie był typowa letnia burza, wicher przeszedł przez cały kraj” – podkreślił Sandis Jansons, prezes łotewskiego operatora sieci rozdzielczej. Wokół skutków klęski żywiołowej rozgorzała też debata o przygotowaniu cywilnym i systemowym. Arvis Zīle z łotewskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego przypomniał, że każde gospodarstwo domowe powinno posiadać samowystarczalny pakiet przetrwania na co najmniej trzy doby, obejmujący zapasy wody oraz radio na baterie. Z kolei na Litwie władze zapowiedziały przyspieszenie prac nad układaniem podziemnych kabli w miejscach zalesionych. „Podziemne kable ograniczyłyby skutki żywiołu do dziesiątek, a nie setek tysięcy awarii” – zaznaczył Lukas Savickas, litewski minister energetyki.

Skutki nawałnicy dotknęły także Estonię, gdzie zanotowano ulewy przekraczające miesięczne normy – na wyspie Ruhnu spadło aż 103 milimetry deszczu. Estońscy strażacy interweniowali około 250 razy, usuwając wiatrołomy z dróg i linii elektrycznych, głównie w zachodnich i północnych rejonach kraju. Choć w Estonii nikt nie odniósł obrażeń, usuwanie zniszczeń po przejściu żywiołu w całym regionie bałtyckim wymagać będzie jeszcze wielu dni wytężonej pracy.


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.