Zdjęcie: Pixabay
16-09-2026 13:09
Wynikiem rozmów dyplomatycznych wysłanników USA z władzami reżimu Łukaszenki stała się wolność dla 25 więźniów politycznych, którzy zostali wypuszczeni z białoruskich zakładów karnych i przewiezieni na Litwę. Ceną za ich uwolnienie było zniesienie przez Stany Zjednoczone sankcji gospodarczych wobec dwóch państwowych przedsiębiorstw z Białorusi: fabryki Lida Lakokraska oraz koncernu Bellesbumprom.
Wśród osób, które odzyskały wolność, znaleźli się między innymi dyrektor generalna portalu TUT.BY Ludmiła Czekina, dziennikarz i menedżer mediów Andriej Aleksandrow, założyciel inicjatywy Art Siadiba Paweł Bieławus, politolog Tacjana Kuzina oraz dyrektor agencji informacyjnej BelaPAN Dmitrij Nawożyłow. Na wolność wyszli również Iryna Złobina, Paweł Petruczenia, Jauhien Juszkiewicz, Jana Pinczuk i Alena Łazarczyk.
Uwolnienie opozycjonistów nastąpiło w efekcie wizyty specjalnego wysłannika prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna Coale'a, który 15 września przeprowadził bezpośrednie rozmowy z Łukaszenką. Pertraktacje dotyczyły także możliwości odmrożenia białoruskich aktywów w amerykańskich bankach oraz dalszego znoszenia restrykcji handlowych w zamian za wolność dla kolejnych kilkuset przetrzymywanych osób. „Uwolnienie 25 osób to gest dobrej woli. Przywiązanie prezydenta Trumpa do bezpośredniej dyplomacji przynosi rezultaty, a my pracujemy nad tym, aby w najbliższym czasie doprowadzić do wyzwolenia jeszcze większej liczby ludzi” – oświadczył John Coale, dziękując za współpracę stronie białoruskiej oraz Litwie wspierającej ten proces. Z danych Centrum Praw Człowieka Wiasna wynika, że 16 września na Białorusi status więźnia politycznego posiadało 912 osób.
W odpowiedzi na to uwolnienie, Fundusz Solidarności BYSOL uruchomił pilną zbiórkę 25 000 euro, aby wypłacić każdemu ze zwolnionych po 1000 euro wsparcia na wynajem mieszkań, leczenie i wyrobienie nowych dokumentów. „Uwolnienie nie wymazuje konsekwencji represji, bo więzienie trwa nadal w postaci bezsenności, lęku, zniszczonego zdrowia i braku możliwości powrotu do normalnego życia” – podkreślili przedstawiciele fundacji BYSOL, wskazując na potrzebę odbudowy przez poszkodowanych poczucia bezpieczeństwa.