Wiadomości

Zatrzymanie "Baltic Spirit" i reakcja Moskwy [AKTUALIZACJA]

Zdjęcie: mil.ee

Zatrzymanie "Baltic Spirit" i reakcja Moskwy [AKTUALIZACJA]

Andrzej Widera

05-02-2026 08:43

Estońscy inspektorzy podatkowi i celni od wczoraj prowadzą szczegółową kontrolę kontenerowca „Baltic Spirit”, który jest podejrzewany o przemyt. Procedura ma potrwa ze względu na wielkość statku, a dotychczas nie potwierdzono charakteru przewożonych ładunków ani udziału statku w handlu narkotykami. „Nie możemy tolerować żadnych działań niezgodnych z prawem na terytorium Estonii, dlatego każda podejrzana jednostka musi zostać sprawdzona” – powiedział minister spraw wewnętrznych Igor Taro.

Jednocześnie minister zwrócił uwagę na ograniczenia techniczne i organizacyjne, które utrudniają takie działania. Podkreślił, że Estonia dysponuje obecnie tylko jednym śmigłowcem, który nie jest w stanie przewieźć wszystkich operatorów jednostek specjalnych potrzebnych do szybkiego zajęcia statku, co zmusza do podejmowania działań przy podwyższonym ryzyku. Dodał, że większy skład jednostki „K-komando” oraz dodatkowy sprzęt powietrzny pozwoliłyby na bardziej elastyczne i bezpieczne przeprowadzanie takich akcji.

Taro zaznaczył również, że obecne środki są wystarczające do realizacji dzisiejszych zadań, ale rosnące wyzwania na Bałtyku wymagają planowania w perspektywie długoterminowej. „Jeżeli myślimy o przyszłości, musimy zwiększyć nasze możliwości, bo wyzwań w regionie na pewno nie zabraknie” – podkreślił minister, odnosząc się do możliwych działań Rosji w pobliżu estońskich wód terytorialnych.

Tymczasem - jak można się było tego spodziewać - zatrzymanie „Baltic Spirit” wywołało reakcję rosyjskich władz. Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Maria Zacharowa, ostrzegła, że Moskwa odpowie na potencjalne zagrożenia wynikające z estońskiego prawa morskiego.  „Na razie Estończycy nie odważą się stosować nowego, tak zwanego prawa, do statków pływających pod banderą rosyjską” – powiedziała. W rosyjskiej Dumie pojawiły się głosy określające działania Estonii jako „prowokację i piractwo”. Andriej Kartapołow, przewodniczący Komisji Obrony Dumy Państwowej i członek rządowego Kolegium Marynarki Wojennej, powiedział, że teraz wszystkie estońskie statki na Morzu Bałtyckim „ryzykują, że nie dotrą” do swoich portów docelowych.

Statek znajdował się w estońskich wodach w celu uzupełnienia paliwa i nie był objęty unijnymi sankcjami ani nie należy do rosyjskiej „floty cieni”. Załoga statku nie stawiała oporu podczas zatrzymania, a procedura celna została rozpoczęta zgodnie z prawem. Estońskie władze podkreślają, że działania te mają na celu utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terytorium państwa oraz zapobieganie nielegalnemu transportowi towarów.

Aktualizacja, godz. 11:20

Estońskie służby celne nie potwierdziły podejrzeń dotyczących przemytu narkotyków na pokładzie statku towarowego Baltic Spirit, który został zatrzymany na początku tygodnia i skierowany do portu Muuga. Po przeprowadzeniu szczegółowej kontroli nie znaleziono żadnych nielegalnych substancji, a jednostka w nocy ze środy na czwartek opuściła port, kierując się do Petersburga. Sygnał o podejrzanym kontenerze, mogącym zawierać narkotyki, dotarł do służb kilka dni wcześniej od międzynarodowych partnerów. Statek, płynący do Rosji, wcześniej zawinął do portu Puerto Bolívar w Ekwadorze, skąd rozpoczęto monitorowanie jego trasy. Po analizie zgromadzonych informacji zapadła decyzja o zatrzymaniu jednostki i przeprowadzeniu kontroli na terytorium Estonii.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.