Zdjęcie: Pixabay
23-02-2026 10:26
Przekonanie o powszechności korupcji na Litwie pozostaje silne – wynika z najnowszej mapy korupcji opracowanej z inicjatywy Specjalnej Służby Śledczej (STT). Z twierdzeniem, że zjawisko jest szeroko rozpowszechnione, zgadza się 81 proc. mieszkańców oraz ponad połowa urzędników. Jednocześnie część respondentów spodziewa się poprawy w najbliższych trzech latach. Badanie pokazuje też rosnące przeświadczenie, że proces podejmowania decyzji publicznych jest zamknięty i sprzyja określonym grupom interesu.
Urzędnicy częściej niż w poprzednich latach wskazują, że spotykają się z próbami wpływania na decyzje z korzyścią dla wybranych środowisk. Najbardziej narażone na takie działania mają być sektory budownictwa, energetyki, ochrony zdrowia, farmacji i ochrony środowiska. Wśród mechanizmów oddziaływania wymieniane są nieformalne kontakty, wykorzystywanie znajomości oraz finansowe wspieranie partii i kampanii wyborczych. W ocenie badanych do najbardziej skorumpowanych instytucji należą placówki ochrony zdrowia, parlament, samorządy, partie polityczne oraz sądy, choć w przypadku wymiaru sprawiedliwości odnotowano poprawę wizerunku.
Najczęściej wskazywaną formą korupcji pozostaje wykorzystywanie osobistych i politycznych powiązań. Coraz więcej osób postrzega również nadużywanie stanowiska jako zjawisko bardzo rozpowszechnione. Dyrektor STT Linas Pernavas podkreślił, że „widzimy postęp, ale wyraźnie dostrzegamy też obszary wymagające wzmocnienia działań prewencyjnych”, dodając, iż zamknięty sposób podejmowania decyzji sprzyja nieprzejrzystym porozumieniom. Za szczególnie podatne na nadużycia uznawane są wymiar sprawiedliwości, system ochrony zdrowia oraz obszar finansów publicznych.
Odsetek mieszkańców, którzy w ostatnim roku przyznali się do wręczenia łapówki, wyniósł 11 proc., podczas gdy wśród urzędników było to 1 proc., co oznacza wyraźny spadek w porównaniu z sytuacją sprzed dekady. Ryzyko żądania łapówki nadal najczęściej kojarzone jest z ochroną zdrowia, jednak dane wskazują na znaczącą poprawę w tym sektorze na przestrzeni lat. Choć ponad połowa obywateli wie, gdzie zgłaszać przypadki korupcji, niewielu deklaruje gotowość do ich ujawniania, co – jak podkreśla służba – wiąże się z obawą przed konsekwencjami i brakiem wiary w skuteczność karania sprawców.