Zdjęcie: Pixabay
29-07-2026 08:34
Sprawa ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności karnej dyktatora z Mińska nabiera nowego tempa. Ukraińskie władze skierowały do prokuratury wniosek powiązany z działaniami reżimu Łukaszenki na Białorusi na rzecz wspierania wojny. Głównymi zarzutami stawianymi politykowi są współudział w napaści na sąsiednie państwo, udostępnienie terytorium pod operacje wojskowe oraz udział w nielegalnym wywozie tysięcy nieletnich z terenów objętych walkami.
Inicjatywa ta, będąca odpowiedzią na petycję białoruskich środowisk opozycyjnych, trafiła do organów ścigania w celu analizy prawnej pod kątem naruszenia przepisów dotyczących zbrodni wojennych, terroryzmu państwowego oraz bezprawnej deportacji.
Decyzja o przekazaniu dokumentów śledczym jest efektem starań działaczy prodemokratycznych, którzy od dłuższego czasu dążą do prawnej oceny działań reżimu. Przedstawiciele kancelarii szefa państwa potwierdzili przeskoczenie procedury na poziom prokuratorski. „Poinformowano, że skierowany wniosek przekazano do Biura Prokuratora Generalnego z prośbą o jego rozpatrzenie zgodnie z kompetencjami, a w przypadku istnienia przesłanek – o podjęcie odpowiednich środków zaradczych i poinformowanie o rezultatach” – wyjaśnił Ołeh Tatarow, zastępca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy.
Jak można zauważyć, ewentualność procesu lub formalne postawienie zarzutów ma przede wszystkim znaczenie symboliczne i polityczne, tworząc dodatkową dźwignię nacisku na władze reżimu w relacjach międzynarodowych. Przedstawiciele białoruskiej opozycji liczą na silny rezonans tych działań. „Może to wywrzeć głęboki wpływ wewnątrz Białorusi, ponieważ Łukaszenka podejdzie do tego osobiście i będzie głęboko zaniepokojony konsekwencjami” – wyjawił sekretarz generalny Białoruskiego Forum Demokratycznego Dzmitryj Bołkuniec.
Warto dodać, iż ukraińskie działania zbiegają się w czasie z postępowaniami prowadzonymi przez sądy międzynarodowe, które również analizują wątki bezprawnego uprowadzenia dzieci oraz łamania praw człowieka na Białorusi. Mimo braku realnych perspektyw na szybkie doprowadzenie Łukaszenki przed oblicze wymiaru sprawiedliwości, gromadzenie materiału dowodowego stanowi istotny krok w dokumentowaniu udziału dyktatora w obecnej wojnie.