Wiadomości

Łotwa chce nałożyć 300 procentowe cła na rosyjskie zboże

Zdjęcie: Pixabay

Łotwa chce nałożyć 300 procentowe cła na rosyjskie zboże

Andrzej Widera

08-09-2026 08:46

Łotewski rząd oraz ugrupowania koalicyjne uzgodniły wprowadzenie 300-procentowej stawki celnej na przewóz i obsługę ładunków zbożowych z Rosji i Białorusi. Decyzja ta ma na celu drastyczne obniżenie opłacalności ekonomicznej takiego tranzytu przez łotewskie porty oraz szlaki kolejowe. Jak już wcześniej informowano, Ryga i Wilno zaostrzają procedury kontrolne, by uniemożliwić wprowadzanie do obrotu nielegalnie wywiezionego przez Rosjan zboża z okupowanych obszarów Ukrainy.

Nowe zasady przewidują pobieranie próbek ze wszystkich transportów przechodzących przez region, niezależnie od tego, czy chodzi o  pasze, czy zboża dla sektora spożywczego. W Wilnie litewski minister rolnictwa Kęstutis Mažeika nakazał weryfikację ładunków po tym, gdy w porcie w Kłajpedzie ujawniono podejrzany transport wysłany przez Królewiec, którego próbki trafiły do specjalistycznego laboratorium we Francji. Działania te wpisują się w szerszy mechanizm kontrolny realizowany we współpracy z ekspertami z Ukrainy oraz Wielkiej Brytanii.

Planowane obostrzenia mają uderzyć w próby omijania sankcji, przy czym łotewscy politycy dążą do wypracowania jednolitego stanowiska z partnerami z Estonii i Litwy. "Musimy ustalić wspólne stanowisko we wszystkich trzech państwach bałtyckich, ponieważ nacisk ze strony Rosji dotyczy nas wszystkich. Tylko razem możemy skutecznie wpłynąć na działania Moskwy, w przeciwnym razie pozostanie to jedynie hasłem" – zaznaczył Andris Kulbergs, premier Łotwy.

Wśród ugrupowań parlamentarnych trwają przy tym dyskusje nad całkowitym ustawowym zakazem tranzytu, choć część ministrów zwraca uwagę na unijne normy prawne. Szef resortu gospodarki Viktors Valainis zauważył, że całkowite zamknięcie granicy wymaga uwzględnienia dyrektyw unijnych. "Wiele decyzji przekracza kompetencje krajowe i stanowi domenę prawa Unii Europejskiej. Obrana obecnie taktyka jest najbardziej optymalna, gdyż całkowite wstrzymanie ruchu wywołałoby natychmiastowe konsekwencje prawne" – zauważył łotewski minister.

Jak już wspominaliśmy, zmiana kierunku transportu rosyjskiego zboża wynika z przebiegu działań wojennych. Rosyjscy dostawcy zaczęli masowo przekierowywać ładunki do portów nad Bałtykiem, w konsekwencji czego zapotrzebowanie na przewozy w tym kierunku wzrosło do pięciu milionów ton, zbliżając się do wyników osiąganych dotąd w Noworosyjsku i Tuapse. Tylko w łotewskich terminalach w sierpniu przeładowano niemal 160 tysięcy ton rosyjskiego zboża, co oznacza wzrost o 56 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Co istotne, zwiększanie ceł wywołuje jednak lokalne i medialne obawy o stabilność łotewskiego sektora morskiego. Przedstawiciele Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Lipawie szacują, że pełne wstrzymanie wymiany towarowej z Rosją obniżyłoby łączny obrót przeładunkowy tamtejszego portu o około 40 procent. Oznaczałoby to deficyt budżetowy zarządu strefy sięgający od 4 do 6 milionów euro oraz zagrożenie dla około tysiąca miejsc pracy w terminalach i u lokalnych przedsiębiorców. Łotewskie węzły portowe obsługują ponadto ładunki z Azji Centralnej – w tym towary z Kazachstanu i Uzbekistanu – oraz współpracują z globalnymi koncernami handlowymi. Poważne utrudnienia w obsłudze tych podmiotów mogłyby skłonić je do przeniesienia operacji do sąsiednich portów w Polsce lub Litwie, pomijając łotewskich rolników.


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.