Wiadomości

Andrzej Poczobut wraca do Grodna i poziom represji na Białorusi

Zdjęcie: Artem Podrez pexels.com

Andrzej Poczobut wraca do Grodna i poziom represji na Białorusi

Andrzej Widera

07-09-2026 08:10

Polski dziennikarz i były więzień polityczny Andrzej Poczobut zapowiedział powrót na Białoruś w przyszłym tygodniu. Deklaracja padła w Białymstoku w trakcie posiedzenia Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi. Opozycjonista, który w kwietniu opuścił białoruskie więzienie w ramach wymiany więźniów i trafił do Polski, zamierza udać się do Grodna.

Jak podkreśla, po uwolnieniu otrzymał białoruski paszport oraz zapewnienia o możliwości bezpiecznego przekroczenia granicy. „Nie znam jeszcze dokładnej daty i miejsca przekroczenia granicy, ale nastąpi to w przyszłym tygodniu. Nie jadę tam z powodów osobistych. To sprawa, której poświęciłem znaczną część życia. Chcę, by ta organizacja działała, by Związek się rozwijał” – podkreślił Andrzej Poczobut.

Tymczasem rosną obawy o bezpieczeństwo polskiej mniejszości. W czasie białostockiego spotkania zdecydowano o przesunięciu zaplanowanego na wrzesień zjazdu Związku Polaków na Białorusi o sześć miesięcy. Organizacja, zrzeszająca blisko 12 tysięcy osób i zajmująca się edukacją w języku polskim ponad 3 tysięcy dzieci, od 2005 roku nie jest uznawana przez reżim Łukaszenki. Andżelika Borys, przewodnicząca Związku wyjaśnia, że organizacja wciąż zabiega o pełną legalizację. „Jeśli strona polska poinformuje nas, że istnieją jakiekolwiek oficjalne informacje z Mińska o tym, że możemy liczyć na legalizację naszej działalności, to podejmę taką decyzję” – podkreśliła szefowa organizacji.

Warto zauważyć, że Andrzej Poczobut zamierza wrócić do kraju, w którym machina represji nie zwalnia tempa. Z najnowszego raportu centrum praw człowieka Wiasna wynika, że pod koniec sierpnia w białoruskich więzieniach przebywało blisko 900 więźniów politycznych, w tym ponad sto kobiet. Niemal dwustu osadzonych znajduje się w niezwykle trudnym położeniu ze względu na podeszły wiek, dramatyczne warunki bytowe i całkowity brak opieki medycznej.

Działacze alarmują o nieprzerwanym stosowaniu tortur, celowym wyziębianiu cel, rażeniu prądem i ograniczaniu snu. Część więźniów, w tym skazani na wieloletnie wyroki Władimir Kniga i Iwan Wierbicki, od trzech lat przebywa w ścisłej izolacji od świata zewnętrznego. Skutki brutalnego traktowania niszczą zdrowie na lata. „Te i inne zeznania potwierdzają konieczność zorganizowania śledztwa w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości, jakich dopuścili się przedstawiciele białoruskiego aparatu państwowego w ciągu ostatnich sześciu lat” – oświadczyli obrońcy praw człowieka.

Aparat państwowy systematycznie likwiduje wszelkie przejawy niezależnej aktywności obywatelskiej. Według niezależnych szacunków od 2020 roku na skutek decyzji władz lub zastraszania zniknęło ponad dwa tysiące organizacji pozarządowych, a nowe przepisy nakazują weryfikację każdego rejestrowanego podmiotu przez służby bezpieczeństwa. Na celowniku aparatu represji znajdują się również internauci skazywani na kolonie karne za rzekome znieważanie głowy państwa oraz mniejszości seksualne, przeciwko którym po raz pierwszy w historii zaczęto stosować paragrafy za tak zwaną propagandę. Terror nie omija rodzin byłych skazanych, które są zastraszane, masowo wzywane na przesłuchania i pozbawiane prawa wyjazdu z kraju. Z kolei za granicą emigranci polityczni poddawani są nieustannej inwigilacji informatycznej, a ponad 5000 obywateli objęto międzypaństwowymi listami gończymi w ramach struktur Wspólnoty Niepodległych Państw oraz rosyjskich baz poszukiwawczych.

Co istotne, trwa też zaostrzanie cenzury i odcinanie społeczeństwa od informacji spoza mediów propagandowych. Rejestr materiałów uznawanych za ekstremistyczne powiększył się w samym tylko sierpniu na podstawie ponad stu orzeczeń sądowych, przekraczając łącznie barierę 10 tysięcy zakazanych pozycji. Oprócz inicjatyw wspierających represjonowanych Białorusinów na czarną listę masowo trafiają zagraniczne stacje telewizyjne oraz redakcje prasowe z Europy, Kaukazu i Ukrainy. Reżimowy aparat śledczy zajął się także polskim rynkiem medialnym, wpisując materiały publikowane przez Polską Agencję Prasową oraz tygodnik Gość Niedzielny do wykazu treści surowo zakazanych.


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.