Zdjęcie: Jana Sznipelson unsplash.com
09-07-2026 09:49
Białoruś pod rządami Łukaszenki przestała być gwarantem stabilności i stała się bezpośrednim źródłem niebezpieczeństwa dla całego regionu. Taki wniosek płynie z Deklaracji Haskiej, przyjętej w czasie sesji Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, której towarzyszyła specjalna rezolucja poświęcona sytuacji w tym kraju.
Deklaracja wprost potępia reżim za stosowanie metod hybrydowych wobec sąsiadów, przypominając o przymusowym lądowaniu samolotu linii Ryanair, sztucznie wywołanym kryzysie migracyjnym na granicach z Polską, na Litwie i Łotwie, a także o naruszaniu przestrzeni powietrznej innych państw, cyberatakach i udostępnianiu własnego terytorium rosyjskiej armii po rezygnacji ze statusu kraju wolnego od broni jądrowej. Europejscy delegaci zauważyli również, że wypracowane przez reżim Łukaszenki brutalne schematy represji transnarodowych – polegające na nękaniu i zastraszaniu emigracji oraz nadużywaniu procedur międzynarodowych – stają się gotowym wzorem do naśladowania dla Rosji i innych systemów autorytarnych.
Tymczasem światło dzienne ujrzały dane na temat sytuacji wewnętrznej, opublikowane przez Białoruski Komitet Helsiński. Zeszłoroczny Krajowy Indeks Praw Człowieka wyniósł zaledwie 2,4 punktu w dziesięciostopniowej skali. Choć po raz pierwszy od siedmiu lat ogólny wskaźnik nie zaliczył kolejnego spadku, autorzy analizy alarmują, że nie jest to dowód na unormowanie sytuacji, a jedynie efekt dotknięcia absolutnego dna skali ocen. Co gorsza, aż niemal sześciokrotnie – z 6 w 2019 roku do 37 obecnie – wzrosła liczba szczegółowych kryteriów, które otrzymały najniższą możliwą notę (jeden punkt).
Badanie, oparte na blisko trzystu wskaźnikach, wykazało drastyczne załamanie w sferze praw kulturalnych, prawa do edukacji, ubezpieczeń społecznych oraz wolności sumienia i wyznania. Eksperci zwracają uwagę na zjawisko nakładania się naruszeń; sztandarowym przykładem stał się proceder przymusowego deportowania z kraju ułaskawionych więźniów politycznych, co uderza jednocześnie w prawo do życia, sprawiedliwego procesu czy wolności osobistej.
W odpowiedzi na ten proceder, Zgromadzenie Parlamentarne OBWE wezwało do bezwarunkowego uwolnienia wszystkich przetrzymywanych opozycjonistów, zastrzegając, że proces ten nie może wiązać się z przymusowym wydaleniem z ojczyzny ani służyć jako element politycznego przetargu. Z zadowoleniem przyjęto również uruchomienie śledztwa Międzynarodowego Trybunału Karnego w sprawie działań Łukaszenki oraz zapowiedziano ściślejszą współpracę z białoruskimi siłami demokratycznymi, w tym z biurem Swiatłany Cichanouskiej.
Koordynator ds. współpracy parlamentarnej Anatol Labiedźka zauważył, że „po raz pierwszy od dłuższego czasu Białoruś pojawia się w głównym dokumencie końcowym – rezolucji. Wita się fakt, że ludzie są wypuszczani, ale jednocześnie pojawiają się nowe ofiary białoruskiego reżimu”. Aby odciąć agresora od funduszy i uniemożliwić omijanie restrykcji, OBWE wezwało kraje członkowskie do zaostrzenia sankcji dyplomatycznych i ekonomicznych wobec Rosji oraz Białorusi, w tym poprzez rygorystyczne stosowanie obostrzeń wtórnych. Państwa organizacji mają też wypracować specjalne rozwiązania prawne i administracyjne, które ułatwią białoruskim emigrantom politycznym dostęp do dokumentów oraz legalnego statusu poza granicami kraju.