Zdjęcie: Pixabay
08-05-2026 13:40
Białoruski rząd podjął decyzję o drastycznym podniesieniu ceł eksportowych na gazy płynne, co stanowi gwałtowny zwrot w dotychczasowej polityce fiskalnej. Zgodnie z nowymi regulacjami Rady Ministrów, stawki za tonę skroplonych gazów węglowodorowych wzrosną do poziomu 131,6 dolara, co oznacza podwyżkę aż o 126,4 dolara.
Zmiany obejmą również etan, butan oraz izobutan, za które eksporterzy zapłacą 118,4 dolara za tonę. Nowe przepisy mają obowiązywać z mocą wsteczną, regulując relacje handlowe powstałe od 1 czerwca. Decyzja ta kończy okres zerowych stawek, które wprowadzono w czerwcu 2025 roku po serii wcześniejszych wahań w opodatkowaniu tych surowców.
Mińsk zmaga się też z wyzwaniami na swoim kluczowym rynku zbytu. Ambasador Białorusi w Rosji, Juryj Sieliwierstau, otwarcie przyznał, że restrykcyjna polityka pieniężno-kredytowa Moskwy uderza w białoruski eksport. „Niestety nasi producenci zgłaszają problemy; ze względu na zaostrzoną politykę pieniężno-kredytową rosyjskim konsumentom trudniej jest nabywać nasze towary” – stwierdził dyplomata. Spadki sprzedaży są szczególnie widoczne w sektorze maszynowym oraz w przypadku produktów wymagających dużych nakładów inwestycyjnych.
Mimo trudności, białoruskie władze stawiają sobie za cel utrzymanie ubiegłorocznego rekordu obrotów handlowych, który osiągnął pułap blisko 54 mld dolarów. Ambasador podkreślił, że receptą na rosyjskie spowolnienie ma być poprawa jakości produktów oraz rozwój usług serwisowych i finansowych. Sieliwierstau zapowiedział, że strona białoruska wypracowuje własne schematy wsparcia sprzedaży, aby nie dopuścić do dalszej regresji na rynku sąsiada, jednocześnie oceniając ogólne relacje z Moskwą jako pozytywne.