Wiadomości

Kijów reaguje na incydenty z dronami w państwach NATO

Zdjęcie: Wikipedia

Kijów reaguje na incydenty z dronami w państwach NATO

Dodał: Andrzej Widera

11-05-2026 09:51

Zwiększona liczba incydentów z udziałem dronów na wschodniej flance NATO skłoniła Kijów do podjęcia rozmów dyplomatycznych w krajach bałtyckich oraz w Finlandii. Ukraiński minister spraw zagranicznych, Andrij Sybiha, oficjalnie potwierdził gotowość skierowania ekspertów wojskowych do Estonii, na Łotwę i do Finlandii, aby pomóc w zabezpieczeniu ich przestrzeni powietrznej.

Inicjatywa ta jest odpowiedzią na regularne naruszenia granic przez drony, które – według ustaleń ukraińskiego wywiadu i władz w Rydze – są celowo ściągane z kursu przez rosyjskie systemy walki radioelektronicznej (WRE).  „Rosyjskie środki WRE celowo odciągają ukraińskie drony od ich celów na terytorium Rosji, kierując je w stronę sąsiednich państw” - stwierdził Sybiha.

Sytuacja stała się krytyczna po wydarzeniach z 7 maja na Łotwie, gdzie niezidentyfikowany dron uderzył w teren bazy paliwowej, uszkadzając cztery zbiorniki. Choć obyło się bez ofiar, incydent ten wywołał falę politycznych napięć w Rydze, włącznie z dymisją ministra obrony. Łotewskie władze, mimo powściągliwości w bezpośrednim oskarżaniu Ukrainy, wskazują na rosyjską agresję jako pierwotną przyczynę problemu. Prezydent Edgars Rinkēvičs podkreślił, że to „bezpośrednie skutki agresji Rosji przeciwko Ukrainie”, a do MSZ wezwano rosyjskiego dyplomatę, by zaprotestować przeciwko hybrydowym prowokacjom Moskwy.

Największe natężenie podobnych zdarzeń odnotowano pod koniec marca 2026 roku, co zbiegło się z intensywnymi atakami Ukrainy na rosyjskie porty Ust-Ługa i Primorsk. Drony rozbijały się wówczas m.in. na zamarzniętym jeziorze na Litwie, uderzyły w komin elektrowni w Estonii oraz naruszyły fińską przestrzeń powietrzną. Bliskość strategicznych celów w Rosji do granic NATO sprawia, że nawet niewielkie zakłócenie sygnału GPS przez Rosjan powoduje wlot maszyn na terytorium sojuszników. Estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna ostrzegł, że Rosja może celowo przejmować kontrolę nad ukraińskimi maszynami, by kierować je tam, gdzie mogą spowodować ofiary ludzkie.

Władze w Tallinnie i Helsinkach, choć popierają prawo Ukrainy do obrony, zaostrzyły retorykę, domagając się lepszej kontroli nad operacjami.  „Niedopuszczalne jest, aby fińska przestrzeń powietrzna była naruszana i aby wlatywały tam drony” - oświadczył Petteri Orpo, premier Finlandii. W odpowiedzi Kijów rozważa wdrożenie rozwiązań technicznych, takich jak systemy automatycznego niszczenia maszyn (kill switch), które przerywałyby lot w momencie zejścia z kursu. Estoński minister obrony Hanno Pevkur zaznaczył jednak, że „najprostszym sposobem dla Ukraińców jest lepsza kontrola własnych działań”.

Eksperci wskazują na ryzyko operacji „pod obcą flagą”, w których Rosja mogłaby wysyłać własne drony, upodobnione do ukraińskich modeli, by skłócić Kijów z jego najbliższymi partnerami. Choć Ukraina przeprasza za „zabłąkane” drony i podkreśla ich niezamierzony charakter, incydenty te stają się testem dla jedności regionu. Jak zauważył ustępujący łotewski minister obrony Andris Sprūds, Ukraina nie może dzielić się wszystkimi planami operacyjnymi, co utrudnia pełną koordynację, ale konieczne jest znalezienie balansu między skutecznością uderzeń w rosyjską infrastrukturę a bezpieczeństwem cywilów w państwach NATO.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.