Wiadomości

Przetasowania w estońskim rządzie

Zdjęcie: Lars Stormbom Flickr

Przetasowania w estońskim rządzie

Andrzej Widera

16-09-2026 08:14

Prezydent Estonii Alar Karis powołał wczoraj trzech nowych członków rządu na wniosek premiera Kristena Michala. Stanowisko ministra obrony objął były dowódca sił zbrojnych Martin Herem, nowym ministrem energetyki i środowiska został dotychczasowy szef resortu gospodarki Erkki Keldo, a zwolniony przez niego resort gospodarki i przemysłu przejęła Liina Vahtras. Nowi ministrowie zastąpili odwołanych ze stanowisk Hanno Pevkura oraz Andresa Sutta, a oficjalne zaprzysiężenie przed parlamentem zaplanowano na środę.

Wymuszona zmiana na czele resortu obrony jest bezpośrednią konsekwencją skandalu wokół zakupów pocisków artyleryjskich, w który uwikłany był dotychczasowy minister Hanno Pevkur. Jego następca Martin Herem, cieszący się 75-procentową rozpoznawalnością i 40-procentowym poparciem społecznym, ma odbudować zaufanie do rządu. Niezależny wojskowy odmówił wstąpienia do Partii Reform oraz startu w kolejnych wyborach parlamentarnych, a także zażądał zmiany na stanowisku sekretarza stanu w resorcie obrony Kaimo Kuuska, którego dymisją musi jeszcze zająć się ustępujący minister.

Zmiana w resorcie energetyki przebiegła w odmiennej atmosferze. Ustępujący minister Andres Sutt zadeklarował, że rezygnacja była jego własną decyzją wynikającą z braku planów startu w najbliższych wyborach, choć w kuluarach wskazywano na brak widocznych sukcesów i opieszałość w działaniu. To już trzecia rekonstrukcja gabinetu przeprowadzona przez Partię Reform w ciągu ostatnich 3 lat. Choć roszady na krótko odwróciły uwagę od problemów w sektorze obronnym, zdaniem obserwatorów samo przetasowanie nazwisk nie przełoży się na trwały wzrost poparcia dla ekipy rządzącej.

Tymczasem liderzy ugrupowań Isamaa, Partii Centrum oraz EKRE nadal dążą do uchwalenia wotum nieufności wobec premiera Kristena Michala. Do inicjatywy gotowi są dołączyć socjaldemokraci, jednak stawiają warunki i sprzeciwiają się organizacji przedterminowych wyborów, twierdząc, że pogrążyłoby to kraj w chaosie. „Jesteśmy gotowi rozważyć wotum nieufności, o ile spełnione zostaną dwa warunki: po pierwsze, zaoferowany zostanie sprawny, alternatywny rząd, a po drugie, Urmas Reinsalu pokaże, że ma na to wymagane poparcie” – oświadczył Lauri Läänemets, przewodniczący Partii Socjaldemokratycznej. Szef socjaldemokratów podkreślił przy tym, że jego ugrupowanie nie wejdzie do wspólnego rządu z Partią Reform, a obecny gabinet stracił zaufanie społeczne i nie radzi sobie z zarządzaniem państwem.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.