Zdjęcie: Pixabay
04-02-2026 08:41
W ostatnich dniach kilka wydarzeń związanych z Białorusią zwróciło uwagę opinii publicznej i środowisk opozycji demokratycznej w regionie. W centrum zainteresowania znalazły się wypowiedzi Marii Kalesnikawej, kontakty białoruskich opozycjonistów z partnerami zagranicznymi oraz sygnały płynące z białoruskiego systemu penitencjarnego dotyczące losu więźniów politycznych.
Maria Kalesnikawa udzieliła wywiadu dla białoruskich mediów opozycyjnych, gdzie ponownie opowiedziała się za pragmatycznym dialogiem Zachodu z Mińskiem. Odnosząc się do krytyki tych słów, podkreśliła, że jej stanowisko wynika z doświadczenia. „Jestem tu, bo ktoś z kimś zaczął rozmawiać. Jeśli, aby uwolnić ludzi, trzeba rozmawiać z Łukaszenką, to uważam, że warto to robić” – stwierdziła. Dodała, że nie ocenia w tym kontekście skali represji, lecz sam efekt rozmów, który może prowadzić do zwolnień więźniów i ograniczenia kar za poglądy. Podobnie oceniła możliwość powrotu europejskich ambasad, instytucji kulturalnych czy połączeń kolejowych z Wilnem, wskazując na degradację życia kulturalnego i dominację niskiej jakości treści z Rosji po masowym wyjeździe białoruskich twórców.
Prowadzący wywiad dopytywał Kalesnikawą o sens negocjacji z władzami w Mińsku, zwracając uwagę na ryzyko ponownych zatrzymań nawet po ewentualnym uwolnieniu wszystkich więźniów politycznych. Opozycjonistka odpowiedziała, że motywacją mogą być przyszłość kraju i dzieci, a także interes władz w zniesieniu sankcji. Gdy dziennikarz podważał szczerość takich intencji, Kalesnikawa podsumowała krótko: „Dla ludzi warto spróbować”.
Należy też dodać, że Maria Kalesnikawa wraz z siostrą Tatianą Chomicz spotkały się w Wilnie z premier Litwy Ingą Ruginiene. Szefowa litewskiego rządu zapewniła o gotowości do udzielenia wszechstronnej pomocy i podkreśliła wsparcie Litwy dla amerykańskich działań dyplomatycznych na rzecz uwolnienia wszystkich więźniów politycznych na Białorusi. „Współpracujemy ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Johnem Coale’em, a te wysiłki przynoszą wymierne rezultaty zarówno w kwestii uwolnień, jak i wzmocnienia bezpieczeństwa w regionie” – powiedziała Ruginiene, zaznaczając znaczenie tych działań także dla bezpieczeństwa Litwy. Jednocześnie premier stwierdziła, że nie widzi obecnie podstaw nawet do częściowego odmrożenia relacji między Wilnem a Mińskiem, dopóki władze białoruskie działają z pozycji siły. Przypomnijmy, że wczoraj także prezydent Nausėda wykluczył taką możliwość.
Doszło również do pierwszego po uwolnieniu Wiktara Babaryki, jego osobistego spotkania ze Swiatłaną Cichanouską. Rozmowa, według komunikatu, miała dotyczyć bieżącej sytuacji, możliwych działań różnych środowisk demokratycznych oraz wypracowania wspólnej wizji przyszłości kraju, akceptowalnej zarówno dla Białorusinów w kraju, jak i na emigracji oraz dla partnerów międzynarodowych. Kilka dni wcześniej Babaryka ogłosił powrót do polityki, zapowiadając rozpoczęcie prac nad planem dalszych działań.
Warto zauważyć, że jednocześnie z Białorusi napływają informacje o rozmowach prowadzonych z więźniami politycznymi w koloniach karnych i ośrodkach pracy przymusowej. Administracje tych placówek pytają osadzonych o plany po ewentualnym ułaskawieniu, w szczególności o zamiar pozostania w kraju lub wyjazdu za granicę. Według dostępnych danych takie rozmowy odbyły się co najmniej w czterech różnych więzieniach i obejmowały zarówno osoby zbliżające się do końca kary, jak i skazane na długie wyroki. Nie odnotowano przypadków nacisku przy wyborze odpowiedzi, a więźniom pozwala się informować o tych kontaktach rodziny. Organizacja „Wiasna” podaje, że obecnie znane są dane 1149 więźniów politycznych na Białorusi.