Wiadomości

Estońskie władze wzmacniają ochronę przed dronami

Zdjęcie: Sebastien Michel Flickr.com

Estońskie władze wzmacniają ochronę przed dronami

Dodał: Andrzej Widera

27-03-2026 09:30

Estońskie władze przygotowują zmiany prawne, które mają znacząco rozszerzyć możliwości monitorowania i neutralizowania bezzałogowych statków powietrznych w czasie pokoju. Impulsem do działania był incydent, w którym dron przelatujący z Rosji uderzył w komin elektrowni w Auvere. Zdaniem sekretarza stanu Keita Kasemetsa obecne przepisy nie nadążają za rosnącym zagrożeniem, ponieważ powstały z myślą o lotnictwie załogowym. Jak podkreślił, „obowiązujące ramy prawne nie są wystarczające do zapobiegania zagrożeniom z powietrza”, dlatego konieczne stało się przeorganizowanie kompetencji instytucji i wprowadzenie nowych rozwiązań.

Projekt zakłada wzmocnienie roli wojska i policji w wykrywaniu oraz zwalczaniu dronów, a także obowiązek wymiany danych między instytucjami w celu stworzenia wspólnego obrazu sytuacji w przestrzeni powietrznej. Policja ma uzyskać uprawnienia do przeciwdziałania zagrożeniom na terenie całego kraju, a wraz z innymi służbami także możliwość stosowania urządzeń zakłócających łączność radiową. Nowe regulacje przewidują również udział sił zbrojnych i formacji ochotniczych w zabezpieczaniu dużych wydarzeń masowych. Przyjęcie ustawy planowane jest na lipiec.

W Estonii trwa również dyskusja o odporności infrastruktury energetycznej na potencjalne ataki. Operator sieci przesyłowej - spółka Elering - rozważa zabezpieczenie części podstacji betonowymi osłonami, co ma chronić je przed pojedynczymi uderzeniami dronów, choć nie zapewni pełnej ochrony w przypadku zmasowanych ataków. Znaczenie podstacji elektroenergetycznych jest kluczowe, ponieważ nawet sprawna elektrownia nie jest w stanie dostarczyć energii odbiorcom bez działającej infrastruktury przesyłowej. Były dowódca sił zbrojnych Martin Herem zwrócił uwagę, że na Ukrainie głównym celem ataków były właśnie podstacje wysokiego napięcia, a nie same elektrownie.

Herem ocenił, że najbardziej zagrożone obiekty znajdują się w pasie do 50 kilometrów od granicy i sugerował ich przenoszenie pod ziemię, choć przyznał, że jest to rozwiązanie kosztowne. Częściowe zabezpieczenia, takie jak betonowe osłony wokół transformatorów, mogą ograniczyć skutki uderzeń dronów z ładunkami wybuchowymi, ale nie gwarantują pełnej ochrony przed bardziej zaawansowaną bronią. Szacuje się, że budowa podziemnej podstacji mogłaby kosztować około 100 milionów euro, podczas gdy podstawowe wzmocnienia są znacznie tańsze.

Operator sieci podkreśla jednak, że całkowite zabezpieczenie infrastruktury jest niemożliwe ze względu na jej rozległość i koszty. System elektroenergetyczny projektowany jest tak, by mógł funkcjonować mimo awarii pojedynczych elementów, a kluczową rolę odgrywa zapewnienie rezerw i możliwości szybkiej odbudowy uszkodzonych komponentów. W ciągu najbliższych lat planowane są inwestycje rzędu 220 milionów euro, które mają zwiększyć odporność sieci na zagrożenia hybrydowe oraz zapewnić zapasy strategicznych urządzeń, w tym transformatorów.

Jednocześnie państwo nie zamierza blokować nowych inwestycji energetycznych w rejonie Auvere. Spółka energetyczna realizuje projekt budowy nowej elektrowni gazowej o mocy 100 megawatów, jednak szczegóły dotyczące jej zabezpieczeń pozostają niejawne. Jak przekazał przedstawiciel firmy, środki ochrony obejmują między innymi politykę kadrową, cyberbezpieczeństwo oraz fizyczną ochronę obiektów.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.