Zdjęcie: Telegram
26-01-2026 09:34
Zaproszenie do Kijowa, wystosowane przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego wobec Swiatłany Cichanouskiej, stało się jednym z najważniejszych sygnałów politycznych w relacjach ukraińsko-białoruskich od czasu kryzysu po wyborach w 2020 roku. Propozycja padła podczas pierwszego, dwustronnego spotkania obojga polityków. Do tej pory ich kontakty miały wyłącznie charakter incydentalny.
W trakcie rozmów władze w Kijowie i liderka białoruskiej opozycji poruszyły kwestie wsparcia dla demokratycznej Białorusi, procesów uwalniania więźniów politycznych oraz gotowości Ukrainy do dalszych działań humanitarnych. Cichanouska podziękowała Zełenskiemu m.in. za udział w uroczystościach ku czci Konstantego Kalinowskiego i powstańców z 1863 roku, a także za konsekwentne oddzielanie białoruskiego społeczeństwa od władz w Mińsku. Jak podkreśliła, „takie podejście daje Białorusinom poczucie, że nie są utożsamiani z reżimem”.
Istotnym elementem rozmów była również polityka sankcyjna oraz koordynacja działań z partnerami europejskimi i amerykańskimi. Strony omawiały możliwość pociągnięcia Łukaszenki i jego współpracowników do odpowiedzialności, w tym w związku z wywozem ukraińskich dzieci. Cichanouska zaproponowała także powołanie specjalnego wysłannika do spraw Białorusi, wskazując, że „wiele państw demokratycznych już zdecydowało się na takie rozwiązanie”.
Zaproszenie do Kijowa wpisuje się w szerszy kontekst dyskusji o przyszłej obecności Cichanouskiej w regionie. W ostatnich miesiącach pojawiały się informacje o możliwym przeniesieniu jej biura z Wilna do Warszawy. Według białoruskich mediów opozycyjnych prezydent Litwy Gitanas Nausėda potwierdził, że polityk planuje przeprowadzkę do Polski, zaznaczając jednocześnie, że zmniejszenie poziomu ochrony nie oznacza zmiany kursu litewskiej polityki zagranicznej. Sama Cichanouska pytana o te doniesienia odpowiadała wymijająco: „Na razie jestem tutaj”.
Wcześniejsze wypowiedzi liderki białoruskich sił demokratycznych wskazywały, że główne biuro pozostaje w Wilnie, choć rozważane jest rozszerzenie aktywności na Polskę. Doniesienia medialne z końca 2025 roku mówiły nawet o „stuprocentowej” decyzji o przeprowadzce, czemu zaprzeczało jej otoczenie. Doradca dyplomatyczny Denis Kuczyński podkreślał wówczas, że „nie zapadła żadna decyzja o wyjeździe do Polski czy innego kraju”.
Dyskusje o relokacji nasiliły się po obniżeniu przez Litwę poziomu ochrony Cichanouskiej jesienią 2025 roku, kiedy odpowiedzialność za jej bezpieczeństwo przejęła policja kryminalna. Decyzja ta doprowadziła do czasowego zamknięcia biura w Wilnie i analizy alternatywnych rozwiązań. Kilka tygodni później władze litewskie przywróciły jednak wcześniejszy system ochrony, co pozwoliło na dalsze funkcjonowanie struktur białoruskich sił demokratycznych w dotychczasowej formule.